Powitanie wiosny wraz z rozpoczęciem sezonu motocyklowego

  • Wydrukuj
  • Email
  • Powitanie wiosny wraz z rozpoczęciem sezonu motocyklowego. Dzisiaj (22 bm.) Jarosław obudził się dźwiękiem, który dla jednych jest najpiekniejszą muzyką, dla innych – zapowiedzią wiosny w jej najbardziej dynamicznym (niemalże rockandrollowym) wydaniu... Pulsujące brzmienie motocyklowych silników niosło się ulicami stolicy powiatu, zapraszając mieszkańców i odwiedzających nasze strony gości do udziału w wydarzeniu, które nie tylko otwiera sezon motocyklowy, ale i wita jedną z najukochańszych, najbardziej ukwieconych pór roku. Jarosławski Rynek już od przedpołudnia przypominał scenę, na której główną rolę grały maszyny – od klasyków z duszą, przez sportowe ścigacze, po dostojne motocykle stworzone do długich podróży. Jednak to nie stal i chrom przyciągały najwięcej uwagi, lecz ludzie – pasjonaci, którzy włożyli mnóstwo pracy i serca w organizację tego wydarzenia. Impreza odbyła się pod honorowym patronatem Kamil Dziukiewicz Starosta Powiatu Jarosławskiego, który nie tylko objął ją swoim wsparciem, ale również był obecny wśród uczestników. Wydarzenie, które zdążyło się już na dobre "rozgościć" w kalendarzu najważniejszych imprez w naszym regionie przyciągnęło prawdziwe tłumy... Nie sposób pominąć w tym miejscu roli organizatorów – grupy Mototrasa Jarosław i Przyjaciele, z Sebastianem Rachwałem na czele. To dzięki ich pracy wydarzenie miało charakter przemyślany, a jednocześnie niewymuszony – taki, w którym każdy element zdawał się być na swoim miejscu, choć nic nie sprawiało wrażenia przesadnie zaplanowanego. Ważnym, a przy tym wyjątkowo smakowitym akcentem imprezy była strefa gastronomiczna. Zarządzał nią Paweł Gradowski – lokalny mistrz kuchni i gwiazda jednej z edycji programu „MasterChef”. Zanim jednak mieszkańcy rozsmakowali się w przygotowanych przez niego specjałach, w samo południe kolumna motocykli ruszyła z Rynku w stronę Bulwarów nad Sanem. Barwny, warczący korowód przyciągał spojrzenia... Nad rzeką impreza rozkręciła się na dobre. Po utopieniu w Sanie Marzanny, oficjalnie przywitaliśmy wiosnę, a Jarosław - za sprawą organizatorów wydarzenia (i Was, Drodzy Mieszkańcy!) po raz kolejny udowodnił, że takie spotkania nie potrzebują fajerwerków... Wystarczy pasja, szczery uśmiech i radość z tego, co się robi dla innych. Reszta dzieje się sama... zdjęcia,tekst: Dominika Senderek
  • Galeria

Dzisiaj (22 bm.) Jarosław obudził się dźwiękiem, który dla jednych jest najpiekniejszą muzyką, dla innych – zapowiedzią wiosny w jej najbardziej dynamicznym (niemalże rockandrollowym) wydaniu... Pulsujące brzmienie motocyklowych silników niosło się ulicami stolicy powiatu, zapraszając mieszkańców i odwiedzających nasze strony gości do udziału w wydarzeniu, które nie tylko otwiera sezon motocyklowy, ale i wita jedną z najukochańszych, najbardziej ukwieconych pór roku.

Jarosławski Rynek już od przedpołudnia przypominał scenę, na której główną rolę grały maszyny – od klasyków z duszą, przez sportowe ścigacze, po dostojne motocykle stworzone do długich podróży. Jednak to nie stal i chrom przyciągały najwięcej uwagi, lecz ludzie – pasjonaci, którzy włożyli mnóstwo pracy i serca w organizację tego wydarzenia.

 Impreza odbyła się pod honorowym patronatem Kamil Dziukiewicz Starosta Powiatu Jarosławskiego, który nie tylko objął ją swoim wsparciem, ale również był obecny wśród uczestników. Wydarzenie, które zdążyło się już na dobre "rozgościć" w kalendarzu najważniejszych imprez w naszym regionie przyciągnęło prawdziwe tłumy...

 Nie sposób pominąć w tym miejscu roli organizatorów – grupy Mototrasa Jarosław i Przyjaciele, z Sebastianem Rachwałem na czele. To dzięki ich pracy wydarzenie miało charakter przemyślany, a jednocześnie niewymuszony – taki, w którym każdy element zdawał się być na swoim miejscu, choć nic nie sprawiało wrażenia przesadnie zaplanowanego. Ważnym, a przy tym wyjątkowo smakowitym akcentem imprezy była strefa gastronomiczna. Zarządzał nią Paweł Gradowski – lokalny mistrz kuchni i gwiazda jednej z edycji programu „MasterChef”.

 Zanim jednak mieszkańcy rozsmakowali się w przygotowanych przez niego specjałach, w samo południe kolumna motocykli ruszyła z Rynku w stronę Bulwarów nad Sanem. Barwny, warczący korowód przyciągał spojrzenia... Nad rzeką impreza rozkręciła się na dobre. Po utopieniu w Sanie Marzanny, oficjalnie przywitaliśmy wiosnę, a Jarosław - za sprawą organizatorów wydarzenia (i Was, Drodzy Mieszkańcy!) po raz kolejny udowodnił, że takie spotkania nie potrzebują fajerwerków... Wystarczy pasja, szczery uśmiech i radość z tego, co się robi dla innych. Reszta dzieje się sama...

 

zdjęcia,tekst: Dominika Senderek