W tym wypadku dwadzieścia lat to nie tylko jubileusz. To dwadzieścia lat obecności, która ma przeogromne znaczenie...
Dwadzieścia lat to wystarczająco długo, by zobaczyć nie tylko efekty konkretnych działań, ale przede wszystkim ludzi, których życie dzięki nim obróciło się w zupełnie inną, znacznie lepszą i aż chce się rzec – jaśniejszą stronę... Właśnie taki wymiar miała uroczystość jubileuszowa z okazji 20-lecia współpracy i obecności „Naszej Fundacji” w życiu placówek opiekuńczo-wychowawczych powiatu jarosławskiego...
Gościem honorowym wydarzenia był starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz. Udział w uroczystości wzięli również wicestarosta jarosławski Krzysztof Cebulak oraz przewodnicząca Komisji Oświaty Agnieszka Pieniążek.
– Dzisiejsze spotkanie to doskonały moment na to, by powiedzieć „dziękuję” wszystkim, którzy przez dwie dekady pomagali dzieciom i młodzieży rozwijać talenty, zdobywać wykształcenie, pokonywać kolejne przeszkody, ale przede wszystkim – uwierzyć, że ich przyszłość naprawdę może wyglądać dobrze – powiedział włodarz.
– Już od 20 lat „Nasza Fundacja” wspiera wychowanków naszych placówek w edukacji, rozwijaniu zainteresowań, wypoczynku, leczeniu i terapii, a także w stawianiu pierwszych kroków ku samodzielności. To pomoc, która nie kończy się na jednym geście – prowadzi znacznie dalej, w dorosłość. Dziękuję „Naszej Fundacji” za te dwie dekady niezwykle wartościowej współpracy. Dziękuję również darczyńcom, przyjaciołom Fundacji, wychowawcom, pracownikom placówek i wszystkim, którzy przez te lata byli częścią tej historii. Życzę, aby przed nami było jeszcze wiele lat, w których najważniejsze słowa pozostaną niezmienne: „jesteś ważny” i „wierzymy w Ciebie” – podsumował starosta Kamil Dziukiewicz.
Wydarzenie stało się okazją do przypomnienia historii współpracy, która przez dwie dekady coraz piękniej się krystalizowała. Za przekazywanym wsparciem stały bowiem nie jakieś zupełnie abstrakcyjne liczby, lecz codzienne, niezwykle ważne sprawy dzieci i młodzieży jak: edukacja, rozwijanie talentów, korepetycje, zajęcia dodatkowe, obozy, pomoc medyczna i terapeutyczna oraz wiele, wiele innych... To również towarzyszenie wychowankom w codziennych, nie zawsze łatwych sytuacjach – czy wreszcie w szczególnie ważnym dla nich momencie – kiedy trzeba zrobić pierwszy, wielki krok w stronę dorosłości i samodzielności…
Jednym z najważniejszych symboli tej historii jest „Dom pod Lipami” w Radymnie – miejsce, które powstało z myślą o tym, by dzieci mogły dorastać w bezpiecznej, przyjaznej i pełnej ciepła przestrzeni.
Początek tej historii sięga 2008 roku. Dziewięć lat później, w styczniu 2017 roku, do długo wyczekiwanego domu wprowadzili się pierwsi wychowankowie. Podczas jego otwarcia padły słowa z „Małego Księcia”: „Straciłeś dla mnie tyle czasu, że poczułem się ważny”. Trudno o trafniejszy obraz tego, czym przez lata była obecność Fundacji w życiu Domu pod Lipami. Bo prawdziwa pomoc zaczyna się tam, gdzie za finansowym wsparciem pojawiają się czas, zainteresowanie i zwykła ludzka uważność. Dla dziecka świadomość, że ktoś w nie inwestuje, wierzy w jego możliwości i dostrzega jego przyszłość, może znaczyć więcej niż niejeden materialny prezent... 20. Urodziny tej pięknej współpracy były więc nie tylko okazją do podsumowania dwóch dekad działalności, lecz przede wszystkim do spotkania ludzi, którzy tę historię tworzyli i nadal ją tworzą. Wśród nich są darczyńcy, przyjaciele Fundacji, wychowawcy, pracownicy placówek oraz wszyscy, którzy swoją życzliwością, pracą i zaangażowaniem dokładali kolejne elementy do tej niezwykle ważnej układanki...
Dwadzieścia „wspólnych” lat pokazuje, że czas poświęcony drugiemu człowiekowi nigdy nie jest czasem straconym. Zwłaszcza, gdy jego adresatem jest dziecko, które dzięki temu może pewniej spojrzeć w przyszłość…
tekst: Agata Godos, zdjęcia: Dominika Senderek


